Każdy incydent ma swoje konsekwencje. Czasem są one większe, czasem mniejsze, ale zawsze jakieś. Miałam jutro iść z Liz na basen, ale przez to co zrobiłam chyba nie ma mowy, że kiedykolwiek wyjdę z domu...
Gdy tylko wróciłam dziś po szkole usłyszałam długie kazanie na temat samodzielnego wymierzania kary. Okazało się, że mama Katy dzwoniła do mojej.
- Jenny Anabello Rose, tłumacz mi się! - usłyszałam jej głos, gdy tylko przekroczyłam próg domu.
- Mamo daj spokój, nie mam dobrego humoru... - odpowiedziałam.
- Niestety nie obchodzi mnie to. Amanda do mnie dzwoniła, wiesz może w jakiej sprawie? - zapytała.
- Wiem, wiem, nigdy więcej tego nie zrobię, ale Katy mogła uważać. Gdyby mnie nie prowokowała to nic by się jej nie stało, o ile cokolwiek się stało. Poza tym mogła zrobić unik. - powiedziałam patrząc mamie w oczy.
- Kochanie, dlaczego ty mi to robisz? Już przerabiałyśmy ten temat. Obiecaj, że to się nie powtórzy, OK? - chwyciła mnie za ramię.
- OK mamo, przepraszam. - uśmiechnęłam się do niej.
- No! Moja mała, słodziutka dziewczynka! - chwyciła mnie za policzek tak, jak babcia Natasha.
- Mamo... - zwróciłam jej uwagę.
- Poza tym ja też bym tak łatwo nie oddała chłopaka. - odrzekła oddalając się do pokoju. - Moja krew, moja krew... - usłyszałam, jak mama cicho mówi sama do siebie.
- Ale skąd wiesz? - mocno zdziwiona spytałam.
- Kochanie, następnym razem alebo lepiej schowaj pamiętnik, albo załóż zamek w drzwiach do swojego pokoju. - usłyszałam rozbawiony głos dochodzący z kuchni.
Nawet nie wiedziałam, jak bardzo mam fajną mamę. Nie pomyślałam, że ujdzie mi to na sucho. Niestety bez kary nie mogło się obejść...
- Kotku, słuchaj w ramach kary jutro idziesz ze mną nna basen. - powiedziała mama.
- Ale jak to? Przecież mówiłam ci, że się umówiłam z Liz... - odpowiedziałam szybko.
- Pączuszku. Nie mówię, że musimy iść same... Możesz zaprosić kogo tylko chcesz. - odrzekła.
Od autorki:
Rozdział trochę lepszy :) Napisany z nudów... Jeśli znajdziecie jakieś błędy (ortograficzne, językowe itp.) to strasznie przepraszam.
Pozdrawiam gorąco! :*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz